czwartek, 3 maja 2012

61. URODZINY TEŚCIA I 1 URODZINY THAO cz. 2

 

Impreza już się rozpoczęła, a na zapleczu praca wre…

….dzieci się bawią….

….kobiety jedzą przy osobnym stole w kuchni oglądajac telewizor (Tom i Jerry)….

________________________________________________________

2012-04-28 19.29.062012-04-28 19.28.53

….I do tego jeszcze urodziło się 12. małych prosiaków, niestety mam tylko rezultat końcowy z porodu. W tym czasie pełniłem wartę przy stole. Na wigilii urodzin pojawiła się rodzina teściowej (w Delcie Mekongu utrzymuje się bliskie relacje po obu stronach rodziny – taki mix wietnamskości i   khmerskości) z My Tho. Niespodziewanie zajechało 6 motorów z goścmi. “Ja wiedziałem, że tak będzie, miał 4 pazury, ja wiedziałem że tak będzie….”

 

2012-04-28 20.17.062012-04-28 20.14.43

2012-04-28 20.13.502012-04-28 20.18.00

2012-04-28 20.14.352012-04-28 20.16.03

 

2012-04-28 20.40.252012-04-28 20.21.07

___________________________________________________________

a na sam koniec, “pije Kuba do Jakuba”.

 

2012-04-28 20.53.362012-04-28 21.13.21

cdn…

środa, 2 maja 2012

61. URODZINY TEŚCIA I 1 URODZINY THAO cz.1

Kilka dni po wizycie Dominiki i Czarka oraz ekipy z Londynu pojawiłem się na wsi po raz kolejny wsi. Tym razem mieliśmy możliwość świętować 61. urodziny teścia oraz pierwsze urodziny Thao (pierwsze urodziny dziecka to jedna z najhuczniej obchodzonych uroczystości w Wietnamie).

2012-04-28 17.18.062012-04-28 17.25.492012-04-28 17.24.012012-04-28 17.24.07

Odbyło się takie “małe wesele”. Stawiło się ponad 50. gości. Rodzina, sąsiedzi i koledzy teścia. Było jak w piosence z polskiego weslela: “…strumienie wódki i trochę wina, zarżnięta świnia….I ten tłusty bit!”

 

no może nie strumienie wódki, ale ryżowego bimbru to i owszem

_____________________________________________________________

OCZYWIŚCIE SOLENIZANT RÓWNIEŻ WYCHYLIŁ CONIECO ZA WŁASNE ZDROWIE…

wtorek, 1 maja 2012

FILM MAĆKA W.– RIKSZĄ PO SAIGONIE!

 

https://picasaweb.google.com/lh/photo/5-G1j5YTCbVFoCyzybOx7FPyXrvSsvIDY6fxsT2CrJE?feat=email

 

NAPRAWDĘ REWELACJA!

EKIPA Z LONDYNU – CZYLI AGA, PIOTREK I DRUŻYNA

TO PIOTREK ….

 

TO TESCIU ….

 

A tutaj kilka zdjęc z Delty Mekongu zrobionych razem z ekipą z Londynu.

 

PARTYZANCKIE ZDJĘCIE WUJA HO (lata 60-te), A POD SPODEM ZDJĘCIA RODZINNE Z VIET CONGU.

PORT TAN THANH / TIEN GIANG – DELTA MEKONGU (w tle widać zarys protu w Vung Tau)

 

 

PIOTREK Z KUZYNKĄ (to dłuższa historia, ale dzięki osobistemu urokowi I sile charakteru Piotra osiągneliśmy nasz cel!)

ŚCINKI – WYCINKI KOŃCZY POKONANIE MAŁPIEGO MOSTU NA KANALE (NAPRAWDĘ MOŻNA WPAŚĆ DO WODY!)

DOMINIKA I CZAREK ZAJRZELI DO TEŚCIA NA WIEŚ

Słowem wstępu. Wizyty u mojego teścia na wsi przybrały już pewien rozmiar. Najpierw zaczęliśmy zapraszać na wieś naszych znajomych, potem wybrane osoby jeżdżące po Indochinach z naszym biurem podróży. Reakcje na wizytę, a szczególnie nocowanie na wsi, pozanie lokalnych klimatów I nieturystycznego Wietnamu jest zdecydowanie przygodą. Dla jednych fantastyczną, dla innych mniej – za to z pewnością to przeżycie niezapomniane. Warto aby na mocny akcent z okazji ponowngo “rozwarcie bloga” wrzucić kilka zdlęć od teścia (z tej okazji uruchamiam zakładkę “U TEŚCIA NA WSI”

NIEZNAJOMOŚĆ WIETNAMSKIEGO? A CO TO ZA PROBLEM!

PO IMPREZIE OBOWIĄZKOWE SPRAWDZENIE STANU ZDROWIA. TEŚCIU MA PORZĄDNY SPRZĘT DO POMIARU CIŚNIENIA. BADANIE USTALIŁO, ŻE POWINNIŚMY UDAĆ SIĘ DO LEKARZA (za niskie ciśnienie). JEDNAK ZAMIAST WIZYTY W SZPITALU LEPSZA ALTERNATYWĄ WYDAŁA MI SIĘ WYPRAWA PO OKOLICY.

 

 

PANGA – W CAŁEJ OKAZAŁOŚCI

wtorek, 27 marca 2012

WRACAM!

Po dłuuugiej przerwie wracam do bloga / będzie zdecydowanie wesoło, na luzie i nieco turystycznie! Od jutra lecą nowe wpisy! Do dzieła!